Kosmiczna Katastrofa – Polska Wersja

Kosmiczna katastrofa

Autor: Kevin Alfred Strom

TO, CO WAM DZISIAJ OPOWIEM jest zarówno rzeczywistością jak i metaforą. Nasz świat jest zagrożony kosmiczną katastrofą – dlatego potrzebne są lepsze umysły i lepsi ludzie, abyśmy mogli się uratować. A jedną katastrofę kosmiczną już tu mamy.

* * *

W Ziemię regularnie uderzają obiekty z kosmosu.

Niektóre z tych obiektów są na tyle duże, że istnieje obawa o całkowite zniszczenie, takie przy którym regularna wojna nuklearna jawi się małą bitwą. Parę z tych zdarzeń było bliskich wymieceniu całego życia z Ziemi i rzeczywiście doprowadziło do wymarcia tysięcy gatunków – łącznie z dominującymi formami życia tamtych epok.

Przytaczam te fakty po to, aby dać wam przynajmniej jeden przykład na to, dlaczego inteligencja kreatywna – ten rodzaj inteligencji najwyższego stopnia istniejący w Europejczykach i taki rodzaj inteligencji jakiej wyzbywamy się przez sprowadzanie i mieszanie się z prymitywniejszymi rasami — ma tak absolutnie istotne znaczenie.

Bardzo niedawno, bo w roku 1908, jakiś obiekt spadł na ziemię z kosmosu. Eksplodował nad rosyjską Syberią prawie rozbijając się o ziemię. Mimo że eksplozja nastąpiła w powietrzu, nad ziemią, spowodowała zmiecenie z powierzchni ponad 1930 km2 lasów, starych drzew w ilości 60 milionów połamanych w jednej chwili jak zapałki. W pobliżu epicentrum drzewa i zwierzęta w jednej chwili zamieniły się w parę wodną lub uległy zwęgleniu. To wydarzenie nazwane Katastrofą Tunguską zostało prawdopodobnie spowodowane bardzo małą asteroidą o średnicy zaledwie 55 metrów. Eksplodowała w powietrzu na wysokości pięć do sześciu kilometrów.

Kula ognista nie tylko położyła wszystkie drzewa. Obszar ten jest słabo zaludniony, niemniej podmuch zmiótł z powierzchni budynki i wgniótł ludzi w ziemię setki kilometrów dalej. Nawet w odległości niemal 500 km od epicentrum świadkowie opowiadali, że usłyszeli “ogłuszający hałas” i widzieli olbrzymią ognistą chmurę. Niektórzy opisali swoje wizualne wrażenia jako “słup niebieskawego światła tak oślepiającego jak słońce”. Pył pochodzący z tego uderzenia rozjaśniał niebo Londynu przez 48 godzin — na tyle mocno, że można było przy nim czytać, jak wynika z zeznań. New York Times 3 lipca 1908 opisywał “wyraźnie zauważalne światła” “obserwowane na północnym niebie we wtorek i środę w nocy.”

Uderzenie asteroidu w samą tylko atmosferę stworzyło niezmiernie gorący wiatr, który zniszczył wszystko na swojej drodze.

A teraz trzeba sobie wyobrazić taką Katastrofę Tunguską w Nowym Jorku czy Paryżu a nie nad pustą Syberią. Nickolai Vasiliev z Rosyjskiej Akademii Nauk powiedział, że “gdyby takie kosmiczne ciało uderzyło nad Europą zamiast nad wyludnioną Syberią żniwo w postaci ofiar w ludziach sięgnęłoby 500 000 albo więcej, nie wspominając o wynikającej z tego katastrofie ekologicznej. [Parę] lat temu obok Ziemi przeszła asteroida o średnicy prawdopodobnie paręset metrów, w odległości tylko 700,000 kilometrów. To bardzo mała odległość w kategoriach astronomicznych. Uderzenie Tunguskie jest jedynym zjawiskiem w historii cywilizowanego człowieka, gdy Ziemia uczestniczyła w kolizji z na prawdę dużym niebieskim obiektem chociaż bardzo liczne takie kolizje miały już miejsce w geologicznej przeszłości. I wiele następnych na pewno jeszcze się zdarzy.”

A teraz wyobraźcie sobie, że średnica takiej asteroidy wynosi ponad 96 km, a nie 55 metrów: waga trzy miliony razy większa od tej Tunguskiej. Wyobraźcie sobie, że byłaby z bardziej trwałego materiału i uderzyła w samą Ziemię.

Ale tak na prawdę nie musimy wyobrażać sobie takiego ani bardziej ekstremalnego scenariusza. Takie rzeczy już się wydarzyły, o czym możemy przeczytać w wynikach badań naukowych, podających przerażające dane.

Tylko w ciągu ostatnich około piętnastu lat naukowcy stwierdzili masywne uderzenia w Ziemię z kosmosu, prawdopodobnie asteroid, które miały miejsce 65 milionów lat temu  powodując wymarcie dinozaurów i pojawienie się ssaków, co w efekcie doprowadziło do rozwinięcia się ludzkiego życia. Naukowcy odkryli olbrzymi krater w Meksyku, który potwierdza to, co było wcześniej jedynie podważalną teorią.  I rozstrzygnięcie dylematu, czy znaleziono tam silne stężenia irydu – czyli „podpisu” asteroidy – w powłokach gleby z tamtego okresu w różnych miejscach globu, czyli dokładnie to, czego można spodziewać się po tak potężnej eksplozji, która mogłaby spowodować wytworzenie się chmury wyrzuconego materiału otaczającego ziemię przez wiele następnych lat zmieniając klimat na wieloletnią zimę lub i odwracając na zawsze przebieg życia na naszej planecie.

Krater Chicxulub – Chicxulub crater, jak go zwą na Półwyspie Jukatan, powstał po uderzeniu asteroidy o średnicy ponad 9.5 km.

Ostatnio ogłoszono, że o wiele większy krater został znaleziony na Antarktydzie w Wilkes Land mający średnicę około 480 km, czyli wielkości stanu Ohio, z czego wynika, że to uderzenie spowodowało wymarcie życia w epoce permu i trasu 251 milionów lat temu gdy prawie całe życie na ziemi zostało kompletnie zniszczone; największe masowe wymarcie w historii. Obiekt, po którym pozostał krater w Wilkes Land miał najprawdopodobniej średnicę prawie 50 km.

Istnieje około 500,000 asteroidów o średnicy przekraczającej 1 kilometr — i które bez przerwy zderzają się ze sobą i potem odlatują na niezidentyfikowane orbity. Według tego, co mówią naukowcy i badacze skupieni w Fundacji B612, wśród których jest były astronauta  Russell Schweickart jako prezes, Ziemia zanurzona jest w wirtualnym “roju” Obiektów Okołoziemskich (NEO), z których każdy może wywołać całkowitą dewastację gdyby doszło do uderzenia. Celem fundacji jest opracowanie metody odsunięcia asteroidów na inne, niekolizyjne tory.

Schweickart mówi, że jest parę danych: “1) W Ziemię nie często uderzają asteroidy, które przekraczają nasza orbitę obiegając słońce,  2) Konsekwencją takiego uderzenia są eksplozje o mocy od 15 megaton do nieobliczalnie wielkich, gigatonowych dokonujących całkowitej zagłady naszej cywilizacji; a także 3) Po raz pierwszy w historii ludzkości mamy technologię, która może zapobiec takim zjawiskom w przyszłości – o ile będziemy przygotowani w sposób właściwy”.

Nie zamierzam zajmować się sensacjami ani przekonywać Was, że jeden z tych największych uderzeń nastąpi jutro. Nikt nie wie kiedy nastąpi taka następna katastrofa i nikt też nie wie jakiego ewentualnie rozmiaru. Mam jednak zamiar zwrócić uwagę na ważną rzecz.

Według tego, co mówi dr Christopher Chyba z Princeton University oraz autor książek naukowych Robert Britt, biosfera Ziemi jest prawdopodobnie “regularnie naruszana co około 100 milionów lat przez olbrzymie uderzenia, które uniemożliwiłyby utrzymania życia ludzkiego ….”

Na konferencji w siedzibie NASA Chyba dodał “Biosfera ma niewiele czasu na wytworzenie inteligencji technicznej zdolnej do uświadomienia sobie, że istnieje ryzyko katastrofy, skatalogowania tego ryzyka i … uniknięcie tego zagrożenia.”

“Podsumowując” według Britt’a: “Tylko cywilizacja na tyle zdolna, aby zidentyfikować to zagrożenie, może je przeżyć.”

Uderzenia w Ziemię to jedno zagrożenie. Istnieje wiele innych scenariuszy według których potencjalnie Ziemia nie nadawałby się do życia. Czyż nie powinniśmy mieć planu zastępczego na taką ewentualność, aby zapewnić przetrwanie naszym genom nawet w sytuacji, gdy Ziemia nie przetrwa? Podróże międzygwiezdne mogą nagle okazać się jedyną opcją.

Według tego, co mówi Geoffery A. Landis, z Ośrodka Badawczego Glenn przy NASA “Sama Ziemia nie jest całkowicie bezpiecznym miejscem. Byłoby dobrze, aby w celu zapewnienia nam przetrwania można było żyć na więcej niż jednaj planecie”.

Tylko inteligencja, która doprowadziła do tego, że pojmujemy jakie jest nasze miejsce we wszechświecie, może nas uratować gdy przyjdzie godzina zero – i ja nie mówię tylko o uderzeniach z kosmosu. Pandemie, nanotechnologia wojenna uruchomiona przez jakiegokolwiek wroga, zmiana klimatu i inne katastrofy środowiskowe a także tysiące innych potencjalnych zagrożeń czai się w nieznanej przyszłości. Tylko ta inteligencja, która dała nam Europejczykom, naukę może nawet wykryć obecność takich zagrożeń zanim będzie za późno, nie mówiąc już o ich zwalczaniu. Inteligencja kreatywna, która charakteryzuje naszą rasę ponad wszelkimi innymi jest w największym stopniu jedyna i niezastąpiona w znalezieniu rozwiązań wobec tego typu katastrof – katastrof, które na zawsze wyniszczą mniejsze stworzenia.

Niestety, inteligencja i kreatywność charakteryzujące Europejczyka, same są zagrożone.

Przesąd o “równości rasowej” promowany przez żydowskich superrasistów, wiedzie narody Zachodu do dosłownej samozagłady poprzez zastąpienie swojej rasy założycielskiej przez hordy nachodźców z Trzeciego Świata, których reakcją na zagrożenie z kosmosu byłoby wzruszenie ramionami, ponieważ ich głównym zainteresowaniem jest rozpusta, rozwiązłość i bezmyślne gwałty poniżej poziomu zwierzęcego — z których wielu przypisałoby katastrofę „złym duchom” i próbowałoby ją złagodzić zawodzeniem Voodoo lub ofiarami Santeria, aby nieco przedłużyć swój marny żywot.

A narody Zachodu z ich niedostatecznie funkcjonującymi instytuacjami edukacji i religią trzymaną na smyczy przez żydowskich rasistów i żydowskie mity, coraz bardziej zaczynają zatracać swoja wolę posiadania wiedzy naukowej a także otaczającej ich rzeczywistości, ponieważ w swoim rozumieniu świata schodzą na poziom sprzed tysięcy lat. Coraz częściej zauważa się, że zamiast patrzenia na świat przez wiedzę najtęższych umysłów naszej cywilizacji, nasze narody posługują się soczewką naszego systemu edukacji, który nie jest w stanie nauczyć ich jak na mapie znaleźć Francję czy Rosję a w zamian wykłada im historię hip-hopu i “Białego rasizmu” – albo oglądają świat poprzez soczewkę tak zwanego “Pisma Świętego” – tekstów prymitywnych i złośliwych semickich nomadów, których wiedza na temat Wszechświata była bliska zeru.

Tak więc sami się pogrążamy ucząc się w dysfunkcyjnych szkołach i hołdując przesądom, które są przeciwstawieństwem racjonalnej myśli. Pogrążamy się również biologicznie przez tragiczne rezultaty niektórych z tych przesądów: otwarte granice i mieszanie ras. Importujemy i mieszamy się z dziesiątkami milionów Metysów z Ameryki Środkowej o IQ schodzącym poniżej 80 i prawie nieistniejącymi wśród nich geniuszami – a także importujemy i mieszamy się z Afrykańczykami o średniej IQ na poziomie 60 i 70, co wg naszych standardów oznacza opóźniony rozwój umysłowy i wśród których nie ma nawet jednostek inteligentnych choćby w stopniu umiarkowanym. I te koszmarnie wysokie koszty społeczne spowodowane egzystencją wśród nas tych prymitywów pochłaniają nasze bogactwa, energię i wysiłek – zmarnowane bogactwo, energia, wysiłki i czas, które pewnego dnia mogą stanowić nagle różnicę pomiędzy naszym życiem a śmiercią.  

Spójrzcie, jak rozdzielane są nasze zasoby.

Fundacja B612 nie otrzymuje żadnych pieniędzy od rządu. Największym ofiarodawcą środków na badania nad potencjalnymi zagrożeniami dla Ziemi jest NASA — wydają na to tylko 4 miliony dolarów rocznie: mniej niż jedna pięćdziesiąta kwoty wydanej na wojny w Izraelu na Bliskim Wschodzie dziennie. Całkowita ilość osób monitorujących Obiekty Okołoziemskie (większość z nich to amatorzy), według astronoma Davida Morrisona z Ośrodka Badań Ames przy NASA, równa jest jednej lub dwóm zmianom pracowników w jednej restauracji McDonald’s.

Porównajcie to z olbrzymią i stale rosnącą infrastrukturą stwarzaną po to, aby gwałtownie reprodukująca się nasza pod-klasa miała dach nad głową, pełen żołądek i mogła się zabawić.  Porównajcie to z olbrzymią ilością bogactwa narodowego, a także z samym życiem kreatywnego Białego Człowieka – kobiet i mężczyzn – które jest wyrzucane w błoto każdego dnia, aby Bliski Wschód był bezpieczny dla Izraela.

Wcześniej powiedziałem, że mój przekaz to zarówno rzeczywistość jak i metafora. Nasz świat jest zagrożony katastrofą kosmiczną – i dlatego potrzeba nam lepszych umysłów i lepszych ludzi, aby się uchronić. Wszystko to prawda. Ale przeżywamy właśnie katastrofę kosmicznych rozmiarów właśnie tutaj, właśnie teraz. Pasożytniczy podgatunek człowieka podobny do nas z zewnątrz, ale o całkowicie odległej i obcej mentalności przejął przywództwo naszej rasy i zajął ich miejsce a także posiadł nasze środki komunikacji. Pod naszą kulturę podpiął memy i wszczepił je w nasze mózgi, co zakłóca nasze zachowania reprodukcyjne i doprowadza do naszego samobójstwa rasowego – a do tego zmusza nas do służenia, karmienia i walki za te pasożyty zamiast za siebie.

Tak jak powiedziałem, omawiam temat nieuniknionej katastrofy kosmicznej jako co najmniej jeden przykład wyzwania, jakie na nas czekają, a które będą wymagały od nas najlepszych umysłów jakie nasza rasa jest w stanie wytworzyć w celu sprostania nawałnicy w przyszłości. Wyzwanie może być inne: nowy wirus, dziesięć razy bardziej niebezpieczny niż AIDS, olbrzymi huragan, przy którym Katarina będzie jawić się jak kwietniowy kapuśniaczek, nowa broń z Chin czy Izraela, która weźmie całą cywilizację za zakładników, nagły zwrot w Golfsztromie wywołujący katastroficzną zmianę klimatu bez potrzeby uderzenia komety czy asteroidy – kto wie, co może się stać ? Zagadnienie, które domaga się naszej gwałtownej uwagi to nie tylko pytanie czy będziemy gotowi, gdy nadejdzie tragedia?— ale również co robimy sobie samym?— jak zmieniamy się sami i czy te zmiany ukierunkowane są na nasze przetrwanie czy wręcz przeciwnie? To okaże się gdy nadejdzie godzina zero.  

Gdy nadejdzie ta godzina, czy my jako rasa i cywilizacja staniemy pewni siebie mając pod kontrolą zaawansowaną technologię, która dosłownie będzie w stanie zmienić los układów gwiezdnych tak, aby nasz kod genetyczny przeżył i rozrastał się mimo wyzwania z kosmosu?

A może będziemy pogrążeni w genach dżungli napędzani – mimo obecności paru Białych o wysokim IQ – potrzebami i rządzami prymitywów tłoczących się wśród nas, stojąc bezradnie z telewizyjnym pilotem w ręku, fast foodowymi kanapkami i naszymi “świętymi księgami” niezdolni do jakiegokolwiek działania, aby zatrzymać napór śmierci chcącej zawładnąć naszym światem?

Panie i panowie – wybierzmy. Wybór należy do nas.

* * *

Słuchacie American Dissident Voices, Amerykańskich Głosów Dysydenckich, audycji radiowej odbudowanej organizacji National Alliance założonej przez Williama Luthera Pierce’a w roku 1970. Program ten nadawany jest co tydzień na stronie  whitebiocentrism.com oraz nationalvanguard.org. Proszę do nas pisać na adres National Alliance, Box 172, Laurel Bloomery, TN 37680 USA. Czekamy na wasze poparcie, Wasze pytania, oraz Waszą pomoc w rozpowszechnianiu naszego przekazu nadziei naszym narodom. Powtarzam adres: Box 172, Laurel Bloomery, TN 37680 USA. Do następnego tygodnia. Mówił Kevin Alfred Strom przypominający wam słowa Richarda Berkeley Cottena: Wolność nie jest wolna; wolni ludzie nie sa równi a równi ludzie nie są wolni.

http://whiteeurope.eu/

About Oleg Malzew

Interests: chemistry, physics, eugenics, racial science.
This entry was posted in WESTERN CIVILISATION. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

4 ÷ 1 =